ZastosowaniaPowiadomienia i połączenia wychodzące
Przypomnienia o terminach badań, przeglądów, szczepień i umów, zanim coś straci ważność
Przypomnienia o terminach urzędowych to telefony od asystenta głosowego (voicebota), który uprzedza klienta albo pracodawcę, że zbliża się termin wynikający z przepisów lub umowy: badanie techniczne auta, badanie okresowe pracownika, szczepienie psa przeciw wściekliźnie, koniec polisy. Agent podaje datę, proponuje wolny termin i zapisuje odpowiedź. Sama informacja o terminie to obsługa klienta, ale namawianie na usługę we własnej firmie bywa już marketingiem.
Jakie terminy da się przypominać telefonem
Chodzi o terminy, które wracają co rok albo co kilka lat, a przegapione kosztują: mandat, przestój, utratę gwarancji, nerwy. Na przykład:
- okresowe badanie techniczne pojazdu, o którym przypomina stacja kontroli, warsztat albo menedżer floty
- badania okresowe z medycyny pracy i szkolenia okresowe BHP, których pilnuje pracodawca
- szczepienie psa przeciw wściekliźnie, o którym przypomina lecznica
- coroczny przegląd kotła gazowego albo pompy ciepła, od którego często zależy gwarancja
- koniec polisy OC, umowy serwisowej albo najmu
Nie każdy termin nadaje się na telefon. Jeśli klient reaguje na SMS, telefon tylko przeszkadza. Sens ma przy terminach, na które trzeba się umówić z wyprzedzeniem, i przy klientach, którzy ostatnim razem się spóźnili.
Reguła przypomnień i to, co dzieje się po każdym telefonie
- W systemie jest data ostatniego badania albo termin ważności, a do niej reguła, na przykład: dzwonimy 21 dni wcześniej i drugi raz po tygodniu, jeśli klient się nie umówił.
- Agent przedstawia się jako asystent AI i mówi, w czyim imieniu dzwoni.
- Upewnia się, że rozmawia z właściwą osobą, bo termin dotyczy konkretnego auta, pracownika albo zwierzęcia.
- Podaje datę i pyta, czy umówić termin. Wolne godziny bierze z kalendarza, więc zapisuje od razu.
- Zapisuje wynik: umówiony, załatwione gdzie indziej, nieaktualne dane albo prośba o kontakt.
- Po rozmowie wysyła SMS z datą, adresem i listą dokumentów.
Bez dostępu do kalendarza agent tylko przypomina i przyjmuje prośbę o telefon. Umawianie i tak spada potem na recepcję.
Przypomnienie czy oferta, czyli gdzie jest granica
Przy przypomnieniu o wizycie sprawa jest prosta: klient jest umówiony, a ty tylko przypominasz. Tu bywa inaczej. Stacja kontroli pojazdów, która dzwoni z informacją „badanie techniczne Pana auta kończy się 12 listopada, zapraszamy do nas”, faktycznie promuje swoją usługę. Klient nie jest umówiony, a ty chcesz, żeby przyjechał właśnie do ciebie.
Taki telefon z automatu łatwo uznać za telemarketing z AI, czyli marketing bezpośredni, a ten bez uprzedniej zgody abonenta zakazuje art. 398 PKE. Najprościej zbierać zgodę przy poprzedniej wizycie, jedną kratką na formularzu: „zgadzam się na telefon z przypomnieniem o kolejnym badaniu”. Zbieraj ją zawsze, nawet jeśli prawnik uzna, że w twoim przypadku nie jest konieczna. Kratka kosztuje mniej niż postępowanie przed Prezesem UKE.
Mniej wątpliwości budzi przypominanie, które jest częścią umowy: przychodnia medycyny pracy obsługuje firmę i pilnuje jej orzeczeń.
Właściciel stolarni, dwa orzeczenia i pracownik, który już nie pracuje
Dzień dobry, mówi asystent AI przychodni medycyny pracy Pod Jaworem. Dzwonię w sprawie badań okresowych pracowników stolarni Wróbel. Czy rozmawiam z osobą, która zajmuje się kadrami?
Tak, to ja, właściciel. Kadry też robię sam.
Orzeczenia dwóch pracowników tracą ważność w listopadzie: pana Nowaka czwartego i pana Lisa dziewiętnastego. Czy umówić ich na badania?
Nowak już u nas nie pracuje. Lisa proszę zapisać.
Dobrze, pana Nowaka usuwam z przypomnień. Dla pana Lisa mam wolne 27 października o 8:30 albo 29 października o 14:00.
Dwudziesty siódmy, rano.
Zapisuję 27 października na 8:30. Pan Lis musi przynieść skierowanie od pracodawcy. Adres i listę dokumentów wyślę SMS-em.
A mogę tego samego dnia wysłać nowego chłopaka na wstępne?
Tak, o 9:00 też jest wolne. Proszę podać jego imię i nazwisko, resztę danych przyniesie ze skierowaniem.
Rozmowa zrobiła więcej niż przypomnienie. Wyczyściła nieaktualne dane i przy okazji umówiła badanie wstępne. To ostatnie jest ważne po tym, co wyżej o ofertach: agent niczego nie proponował, to klient zapytał.
Stacje kontroli, lecznice i ubezpieczyciele: firmy z kalendarzem cudzych terminów
Stacje kontroli pojazdów przypominają o badaniu technicznym, a warsztaty o przeglądzie serwisowym auta na gwarancji. Lecznice weterynaryjne dzwonią przed szczepieniem przeciw wściekliźnie. Agenci ubezpieczeniowi przed końcem polisy OC, tyle że rozmowa o przedłużeniu to prawie zawsze oferta, więc bez zgody ani rusz. Instalatorzy pomp ciepła i fotowoltaiki przypominają o corocznym przeglądzie, zanim klient straci gwarancję. Do tego dochodzą przychodnie medycyny pracy, firmy szkoleniowe BHP i działy kadr w większych firmach, które same pilnują orzeczeń swoich ludzi.
Ile dni wcześniej dzwonić i co z danymi, które się zestarzały
Wyprzedzenie zależy od tego, ile trwa załatwienie sprawy. Na badanie techniczne zwykle da się podjechać tego samego dnia, więc wystarczy tydzień. Na badania z medycyny pracy trzeba mieć skierowanie i wolny termin, więc lepiej miesiąc. Do osób prywatnych dzwoń w dni robocze od 9:00 do 18:00, do firm w godzinach pracy biura.
Największy kłopot to dane, które się zestarzały. Auto zostało sprzedane, pracownik odszedł, numer ma już ktoś inny. Agent przyjmuje taką informację bez dopytywania, oznacza rekord i więcej nie dzwoni, a bazę da się potem uporządkować weryfikacją danych przez telefon.
Lecznica to inna sprawa. „Pies odszedł w zeszłym miesiącu” to zdanie, na które agent musi mieć gotową odpowiedź: krótkie „bardzo mi przykro”, usunięcie przypomnień i koniec rozmowy. Bez szukania wolnych terminów.
Liczby, które pokażą, czy przypomnienia coś zmieniły
Najprostszą miarą skuteczności jest odsetek terminów dotrzymanych przed upływem ważności, porównany z okresem sprzed startu, a najlepiej z tym samym miesiącem rok wcześniej, żeby sezon nie zafałszował wyniku. Obok policz, ile osób umówiło się w trakcie rozmowy, ile po SMS-ie i ile rekordów okazało się nieaktualnych. Ta ostatnia liczba bywa zaskakująca i sama w sobie jest powodem do porządków w bazie.
Weźmy stację, która ma w bazie 400 aut z badaniem kończącym się w listopadzie (liczby wymyślone). Przed startem wracało do niej 180. Jeśli po miesiącu z agentem wraca 230, a 40 rekordów okazało się nieaktualnych, masz konkretne liczby do rozmowy o kosztach zamiast wrażenia.
Najczęstsze pytania
Czy stacja kontroli pojazdów może dzwonić z przypomnieniem o badaniu technicznym?
Może, ale jeśli klient nie jest umówiony, a telefon zaprasza na badanie do tej konkretnej stacji, łatwo go uznać za marketing bezpośredni. Bezpieczniej mieć zgodę na taki kontakt, zebraną przy poprzednim badaniu. Agent musi też na początku powiedzieć, że jest AI.
Kto odpowiada za terminy badań okresowych pracowników?
Pracodawca. Nie może dopuścić do pracy osoby bez aktualnego orzeczenia lekarskiego, więc przypomnienie od przychodni czy od voicebota w dziale kadr tylko mu pomaga. Obowiązek zostaje po jego stronie.
Co zrobi agent, gdy klient powie, że załatwił sprawę gdzie indziej?
Podziękuje, zapyta o nową datę ważności, jeśli klient chce ją podać, i wyłączy przypomnienia. Nie namawia na powrót i nie pyta, dlaczego klient wybrał kogoś innego. Taka rozmowa ma trwać kilkanaście sekund.
Czy przypomnienie o końcu polisy OC to marketing?
W ubezpieczeniach prawie zawsze tak, bo telefon przed końcem polisy służy jej przedłużeniu. Rozmowa, w której agent proponuje przedłużenie albo nową polisę, jest ofertą, więc do takich telefonów z automatu potrzebna jest uprzednia zgoda z art. 398 PKE. Bezpieczniej założyć, że zgoda jest potrzebna także do samego przypomnienia.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.