Asystenci GłosowiDemo na żywo

PoradnikiJakość i rozwój

Jak mierzyć skuteczność asystenta głosowego, żeby liczby coś znaczyły

Skuteczność asystenta głosowego (voicebota) mierzysz kilkoma wskaźnikami naraz: ile spraw załatwił bez udziału człowieka, ile rozmów przekazał dalej, ile osób się rozłączyło w trakcie i ile trwała przeciętna rozmowa. Sama liczba „połączeń obsłużonych” nic nie mówi, bo nie widać w niej, czy sprawa się załatwiła, czy klient po prostu się poddał. Dobry wynik ustalisz, porównując agenta z tym, co było u ciebie przed jego uruchomieniem, bo średnie rynkowe niewiele tu pomogą.

Dlaczego liczba odebranych połączeń nic nie mówi

Raport, który chwali się „1200 połączeń obsłużonych w miesiącu”, brzmi imponująco i niczego nie dowodzi. Agent mógł te rozmowy odebrać i każdą zakończyć bez wyniku, bo klient się rozłączył, zanim usłyszał odpowiedź, albo bo pytanie wykraczało poza to, co agent umie.

Sensowny pomiar rozdziela dwie rzeczy: ile rozmów agent podjął i ile z nich skończyło się tak, jak chciał klient, czyli umówioną wizytą, podaną informacją, przyjętym zgłoszeniem. Ta druga liczba jest ważniejsza, choć trudniej ją policzyć, bo wymaga zajrzenia w treść rozmowy, a nie tylko w log połączeń.

Zacznij od tego rozróżnienia. Firma, która liczy tylko odebrane telefony, ogłosi w końcu sukces tam, gdzie klienci masowo się poddawali.

Pięć wskaźników na start

Do pierwszego przeglądu tyle wystarczy, o ile masz dostęp do logów połączeń i transkrypcji.

WskaźnikJak go policzyć
Wskaźnik samoobsługiliczba rozmów zakończonych bez przekazania do człowieka, podzielona przez liczbę wszystkich rozmów
Odsetek przekazań do człowiekaliczba rozmów przekazanych dalej, podzielona przez liczbę wszystkich rozmów
Odsetek porzuceńliczba rozmów, w których klient rozłączył się, zanim agent skończył zdanie albo zanim sprawa się załatwiła, podzielona przez liczbę wszystkich rozmów
Średni czas rozmowysuma czasu trwania rozmów podzielona przez ich liczbę, osobno dla rozmów zakończonych i przekazanych
Wynik ankiety po rozmowiesuma ocen z krótkiej ankiety podzielona przez liczbę osób, które na nią odpowiedziały

Licz je co tydzień, najlepiej w ten sam dzień tygodnia, żeby porównywać podobne okresy.

Dostawca prędzej czy później rzuci dwoma angielskimi skrótami. Średniemu czasowi rozmowy odpowiada AHT, a samoobsłudze pokrewny jest FCR, czyli sprawa załatwiona przy pierwszym kontakcie.

Jak policzyć wskaźnik samoobsługi krok po kroku

Sam wzór jest prosty. Trudność leży w tym, żeby konsekwentnie oznaczać rozmowy tak samo co tydzień.

  1. Wybierz okres, na przykład jeden tydzień, i wyeksportuj z systemu wszystkie rozmowy z tego okresu.
  2. Odsiej rozmowy testowe, pomyłkowe numery i te, które urwały się od razu na sygnale zajętości.
  3. Dla każdej rozmowy zaznacz jeden z trzech wyników: zakończona wynikiem, przekazana do człowieka albo porzucona przez klienta.
  4. Podziel liczbę rozmów z wynikiem przez liczbę wszystkich rozmów z okresu. To jest twój wskaźnik samoobsługi.
  5. Zapisz wynik razem z datą w jednym miejscu, żeby po kilku tygodniach mieć do czego porównywać.
  6. Powtarzaj co tydzień i patrz na trend, nie na pojedynczy wynik z jednego dnia.

Dobry wynik to twój punkt startowy, nie średnia z branży

Nie ma jednej liczby, którą można wpisać jako cel dla każdej firmy. Sklep, który odpowiada na kilka powtarzalnych pytań, osiągnie wyższy wskaźnik samoobsługi niż kancelaria prawna, gdzie prawie każda sprawa jest inna i z założenia trafia do człowieka. Porównywanie tych dwóch liczb nie ma sensu.

Sensowny punkt odniesienia to twoja własna sytuacja sprzed startu agenta: ile telefonów wcześniej kończyło się umówioną wizytą bez pomyłki, ile po prostu przepadało w ciągu dnia. Jeśli tej liczby nie masz, wystarczy tydzień notowania, jak przy liczeniu nieodebranych połączeń.

Lepiej porównywać agenta z tym, jak radziła sobie recepcja w gorszy dzień, niż z publikowaną średnią, bo takie średnie trudno uczciwie przyłożyć do twojej firmy. Każda firma liczy inaczej i rzadko chwali się słabszym wynikiem.

Źródła danych, na których da się liczyć

Podstawa to log połączeń z panelu dostawcy, gdzie widać czas trwania, wynik i to, czy rozmowa trafiła do człowieka. Transkrypcje dokładają kontekst, którego nie widać w samych liczbach: co dokładnie klient chciał i dlaczego rozmowa poszła nie tak.

Części wyników nie da się odczytać z samej rozmowy. „Zapisałem Pana na jutro na 10:00” w transkrypcji nie znaczy, że termin faktycznie wisi w kalendarzu, a klient przyjdzie. Do pełnego obrazu trzeba połączyć agenta z systemem, w którym prowadzisz zapisy, na przykład przez integrację z CRM. Dopiero wtedy analityka rozmów wie, czy termin naprawdę zapisano.

Zajrzyj też do bilingu operatora albo centrali telefonicznej sprzed uruchomienia agenta. Ile połączeń dziennie w ogóle wpadało i ile z nich ktoś odebrał, to punkt wyjścia do każdego porównania. Bez niego nowe wskaźniki wiszą w próżni, bo nie wiadomo, z czym je zestawić.

Ankieta po rozmowie, czyli głos klienta

Krótka ankieta satysfakcji na koniec rozmowy, jedno pytanie i jedna ocena, dorzuca coś, czego nie widać w logu: czy klient wyszedł z rozmowy zadowolony, nawet jeśli formalnie sprawę załatwiono. Na taką ankietę odpowiada zwykle niewielka część dzwoniących, więc traktuj wynik jako sygnał, a nie pewnik. Zapisuj ocenę razem z numerem rozmowy: przy słabej ocenie da się wtedy otworzyć transkrypcję i sprawdzić, co dokładnie poszło nie tak, zamiast zgadywać na podstawie samej liczby.

Błędy, które psują pomiar

  • liczenie każdej krótkiej rozmowy jako sukcesu, choć część z nich to po prostu nieudane połączenia bez wyniku
  • traktowanie każdego przekazania do człowieka jako porażki agenta, choć część spraw z założenia ma tak się kończyć
  • porównywanie tygodnia szczytu, na przykład poniedziałku po weekendzie, z tygodniem spokojnym bez odnotowania tej różnicy
  • zmiana definicji wskaźnika w trakcie miesiąca, przez co kolejne liczby przestają być ze sobą porównywalne

Po jednym słabym tygodniu nie poprawiaj jeszcze agenta. Najpierw przeczytaj transkrypcje z tego tygodnia i sprawdź, co się w nim wydarzyło: jeden zły tydzień to często awaria integracji z kalendarzem, a nie błąd agenta, i wymaga innej reakcji.

Wskaźniki jakości i rachunek kosztów to dwie osobne sprawy

Wskaźniki z tego poradnika mówią, czy agent dobrze prowadzi rozmowę. Nie mówią same z siebie, czy firma na tym zyskuje. Te dwie rzeczy trzymaj osobno, ale patrz na nie razem: wysoki wskaźnik samoobsługi przy stałej liczbie nieodebranych połączeń może znaczyć, że agent dobrze radzi sobie z małą częścią ruchu, a reszta dalej przepada.

Rachunek opłacalności, z godzinami pracy odzyskanymi na recepcji i kosztem abonamentu, opiera się na innych liczbach niż wskaźniki jakości. Oba zestawy przeglądaj razem, na przykład tego samego dnia miesiąca, żeby widzieć, co z czego wynika.

Najczęstsze pytania

Jaki jest dobry wskaźnik samoobsługi dla voicebota?

To zależy od branży i od tego, jak złożone są sprawy, więc wspólnej liczby dla wszystkich nie ma. Porównuj wynik z sytuacją sprzed startu agenta i patrz na trend z tygodnia na tydzień; średnie rynkowe niewiele mówią, bo firmy i dostawcy liczą ten wskaźnik według różnych definicji.

Czy przekazanie rozmowy do człowieka to porażka agenta?

Nie zawsze. Część spraw, na przykład reklamacje albo sprawy zdrowotne, z założenia ma trafić do człowieka. Liczy się, czy przekazanie było zasadne i czy nastąpiło szybko, a nie po kilku nieudanych próbach.

Jak często sprawdzać skuteczność asystenta głosowego?

Na początku co tydzień, żeby szybko wyłapać błędy. Po ustabilizowaniu wystarczy przegląd raz w miesiącu, plus dodatkowy po każdej większej zmianie instrukcji, cennika albo godzin pracy.

Czy ankieta po rozmowie z voicebotem ma sens?

Tak, jako dodatek do liczb z logów połączeń. Odpowiada zwykle niewielka część dzwoniących, więc pojedynczy wynik nie przesądza o niczym, ale ocena zapisana z numerem rozmowy pozwala od razu otworzyć transkrypcję i sprawdzić, co poszło nie tak.

Przeczytaj też

PoradnikiJak analizować transkrypcje asystenta głosowego, żeby coś z tego wynikałoIle rozmów czytać, jak tagować błędy i zamieniać je w poprawki instrukcji. Gotowy arkusz cotygodniowego przeglądu.TechnologiaAnalityka rozmów z voicebotem, czyli skąd wiesz, o co naprawdę dzwonią klienciPowody połączeń, przekazania do człowieka, słowa alarmowe i cotygodniowe poprawki agenta na podstawie raportu z rozmów.PoradnikiPilotaż asystenta głosowego, czyli jak sprawdzić agenta na żywym ruchu bez ryzyka dla całej firmyJak wybrać fragment ruchu na start, co mierzyć co tydzień przez 30 dni i jakie kryteria decydują o przejściu na pełną obsługę.PoradnikiJak policzyć, czy asystent głosowy się opłaca, krok po krokuRachunek opłacalności krok po kroku: koszt nieodebranego połączenia, czas pracowników i pułapki, które zawyżają wynik.SłownikFCROdsetek spraw, które klient załatwia podczas jednej rozmowy z voicebotem, bez dzwonienia ponownie w tej samej sprawie.SłownikCSATOcena, jak klient odebrał konkretną rozmowę z voicebotem, zbierana krótkim pytaniem na końcu połączenia albo zaraz po nim.

Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce

Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.

Porozmawiaj z demoWdrożenie u siebie: Infinity Tech