ZastosowaniaObsługa klienta
Wsparcie techniczne pierwszej linii prowadzone głosem przez asystenta AI
Asystent głosowy (voicebot) jako pierwsza linia wsparcia technicznego prowadzi klienta przez proste czynności, takie jak ponowne uruchomienie routera czy odczytanie kodu błędu, zbiera informacje do wstępnej diagnozy i zakłada zgłoszenie, gdy potrzebny jest technik. Nie widzi ekranu klienta, więc wszystko robi słowami: jeden krok naraz, z pytaniem, co klient widzi. Hasło resetuje tylko po weryfikacji, a o dane logowania nigdy nie pyta.
Co pierwsza linia może załatwić przez telefon
Pierwsza linia wsparcia kręci się wokół kilku powtarzalnych scenariuszy, a agent może objąć te, które da się załatwić samą rozmową, bo niczego nie zobaczy ani nie dotknie.
- sprawdza, czy pod adresem klienta nie trwa znana awaria, zanim zacznie cokolwiek diagnozować
- prowadzi przez restart urządzenia i sprawdzenie lampek na routerze, dekoderze czy falowniku
- odczytuje z klientem kod błędu z wyświetlacza pralki, pompy ciepła albo terminala płatniczego i sprawdza go w bazie
- podpowiada pierwsze kroki w programie: gdzie jest dana funkcja, jak dodać użytkownika, gdzie w programie wysyła się fakturę do KSeF
- resetuje hasło po weryfikacji tożsamości albo wysyła link do resetu na zapisany adres
- zakłada zgłoszenie z opisem i umawia wizytę technika
Zdalnego dostępu do komputera klienta agent nie ma i nigdy nie każe instalować programu do pulpitu zdalnego. Gdy sprawa tego wymaga, zakłada zgłoszenie dla technika, który po weryfikacji odezwie się sam.
Instrukcja głosem wygląda inaczej niż instrukcja na stronie
Instrukcja na stronie ma zrzuty ekranu i numerowane kroki, które klient przegląda we własnym tempie. Przez telefon nic nie widać. Agent podaje jeden krok, czeka, aż klient go wykona, i pyta o wynik: „Czy lampka przy napisie Internet świeci już na zielono?”.
Znika też żargon. „Port WAN” zmienia się w „gniazdo, do którego wchodzi kabel od ściany”, a „zrestartuj urządzenie” w „proszę wyjąć wtyczkę zasilacza, policzyć do trzydziestu i włożyć ją z powrotem”.
Moim zdaniem instrukcja głosowa dłuższa niż pięć kroków przestaje działać. Klient gubi się w połowie, a agent nie widzi, w którym miejscu. Wtedy lepiej wysłać SMS z linkiem do krótkiego filmu albo od razu umówić technika, a same kroki układać tak, jak się pisze odpowiedzi pod głos: krótko i jednym zdaniem na krok.
Czerwona lampka LOS i brak internetu od rana
Dzień dobry, wsparcie techniczne Net-Dom, mówi asystent AI. Rozmowa jest nagrywana. Co się dzieje?
Nie mam internetu od rana.
Sprawdzę najpierw, czy w okolicy nie ma awarii. Proszę o adres albo numer klienta.
Leśna 4 w Wólce.
W Pana okolicy nie widzę zgłoszonej awarii. Spójrzmy na router. Czy któraś lampka świeci na czerwono?
Tak, ta z napisem LOS.
To zwykle znaczy, że do routera nie dochodzi sygnał ze światłowodu. Proszę sprawdzić, czy cienki kabel od gniazdka w ścianie jest wpięty i nie jest mocno zagięty.
Wpięty. Ale chyba pies go przygryzł przy szafce.
Wtedy potrzebny jest technik, tego nie da się naprawić przez telefon. Zakładam zgłoszenie numer 7730. Najbliższy wolny termin to jutro między 12:00 a 16:00. Pasuje?
Pasuje.
Umówione. Technik zadzwoni pół godziny przed przyjazdem, a potwierdzenie przyjdzie SMS-em.
Diagnoza zajęła dwa pytania. Gdyby czerwona lampka się nie paliła, agent poprowadziłby klienta przez restart routera. Oznaczenia lampek różnią się między modelami, więc w bazie wiedzy agenta muszą być opisane te urządzenia, które operator naprawdę montuje u klientów.
Pierwsza linia u operatora, w firmie IT i w serwisie
U lokalnego operatora internetu zgłoszenia „nie działa” trzeba najpierw odsiać od awarii w okolicy, o której wszyscy już wiedzą. Firma IT obsługująca biura przyjmuje zgłoszenia według priorytetów, bo stojące całe biuro to co innego niż jedna drukarka. Dla producenta oprogramowania agent tłumaczy pierwsze kroki w programie i odsiewa pytania o faktury od zgłoszeń błędów. Serwis fotowoltaiki i pomp ciepła prosi o kod błędu z wyświetlacza falownika albo sterownika, zanim wyśle technika, a w serwisie RTV i AGD najpierw ustala się model, numer seryjny i kod błędu pralki, potem sprawdza gwarancję.
Zgłoszenie, z którym technik może od razu coś zrobić
Jeśli sprawa idzie dalej, zgłoszenie powinno zawierać urządzenie i model, numer seryjny, kod błędu, to, co klient już zrobił, od kiedy problem trwa, adres oraz godziny, w których ktoś będzie na miejscu. Technik, który to dostaje, nie musi dzwonić do klienta, żeby zapytać o to samo drugi raz.
Numery seryjne i kody błędów to osobny kłopot. Mieszanka liter i cyfr podyktowana przez telefon łatwo się przekręca, więc agent powtarza ją znak po znaku, a przy dłuższych wysyła SMS z linkiem, pod którym klient doda zdjęcie tabliczki znamionowej. Ile z takiej mieszanki zrozumie rozpoznawanie mowy po polsku, zależy od systemu i jakości łącza.
Hasła i oszuści, którzy podszywają się pod wsparcie
Wsparcie techniczne to ulubiona przykrywka oszustów. Dzwonią „z działu IT” albo „od operatora”, każą zainstalować program do zdalnego pulpitu i przejmują komputer. Dlatego zasady agenta muszą być proste i nieprzekraczalne: nigdy nie pyta o hasło, nigdy nie każe instalować oprogramowania do zdalnego dostępu, a hasło resetuje dopiero po weryfikacji, na przykład kodem SMS wysłanym na numer zapisany w systemie.
Agent sam też bywa celem: ktoś dzwoni jako „prezes, który pilnie potrzebuje nowego hasła”, i naciska.
Taki scenariusz trzeba przetestować przed startem, razem z próbami wmówienia agentowi nowych poleceń, czyli z typowymi atakami na agenta.
Najczęstsze pytania
Czy voicebot może zresetować hasło do konta?
Może, ale tylko po weryfikacji, na przykład kodem SMS wysłanym na numer zapisany w systemie albo linkiem na zapisany adres e-mail. Samego hasła agent nigdy nie podaje ani o nie nie pyta.
Co jeśli klient nie potrafi opisać problemu technicznego?
Agent zadaje proste pytania o to, co klient widzi i słyszy: która lampka się świeci, co jest napisane na ekranie, od kiedy to trwa. Gdy po kilku pytaniach nadal nie wiadomo, co się dzieje, zakłada zgłoszenie dla człowieka zamiast zgadywać.
Czy asystent głosowy zastąpi dział wsparcia technicznego?
Nie. Przejmuje powtarzalne sprawy pierwszej linii i porządkuje zgłoszenia, żeby technicy zajmowali się tym, czego przez telefon naprawić się nie da. Druga linia i wizyty w terenie zostają przy ludziach.
Jak zmierzyć skuteczność pierwszej linii na voicebocie?
Patrz na odsetek spraw zamkniętych przy pierwszym kontakcie, czyli wskaźnik FCR, na zgłoszenia, które wróciły w ciągu dwóch dni, i na to, jak często technik musiał dopytywać klienta o dane. Ta ostatnia liczba dobrze pokazuje jakość notatek agenta.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.