Asystenci GłosowiDemo na żywo

ZastosowaniaProcesy wewnętrzne

Asystent głosowy przyjmuje zamówienia telefoniczne, od pozycji po powtórkę na koniec

Zamówienia telefoniczne przyjmowane przez asystenta głosowego (voicebota) przebiegają jak rozmowa z uważnym handlowcem: agent rozpoznaje klienta, zapisuje pozycje i ilości, sprawdza, czy towar jest, powtarza zamówienie i przekazuje je do systemu albo do osoby, która je zatwierdzi. Ma sens w hurtowniach, gdzie stali klienci co tydzień zamawiają prawie to samo, i w lokalach z dowozem, gdzie w piątek wieczorem telefon nie milknie.

Dwa rodzaje zamówień przez telefon

Pierwszy to stały klient firmowy. Sklep osiedlowy zamawia w hurtowni we wtorek na czwartkową trasę i mówi „to co zawsze, tylko wody dwie zgrzewki więcej”. Warsztat dzwoni po klocki hamulcowe do konkretnego auta. Tu liczy się pamięć: co klient brał ostatnio, jakie ma ceny, na jaką trasę jest zapisany.

Drugi to klient z ulicy. W pizzerii z dowozem w piątek o 19:00 dzwoni ktoś, kto chce dwie duże, jedną pół na pół, bez cebuli, z dodatkowym serem, na adres, którego kurier nigdy nie może znaleźć. Tu liczy się tempo i dokładność. Pomyłka wraca po czterdziestu minutach jako zimna pizza i zła opinia.

Kolejność pytań przy przyjmowaniu zamówienia

  1. Rozpoznaje klienta po numerze telefonu albo pyta o nazwę firmy i sprawdza, czy osoba po drugiej stronie może zamawiać na jej konto.
  2. Zbiera pozycje jedna po drugiej i od razu dopasowuje je do kartoteki, na przykład „woda niegazowana 1,5 litra, zgrzewka po sześć”.
  3. Przy każdej pozycji upewnia się co do jednostki: sztuki, zgrzewki, kartony, kilogramy.
  4. Sprawdza dostępność i od razu mówi, czego brakuje. Zamiennik proponuje, ale nie wstawia go bez zgody.
  5. Powtarza zamówienie i czeka na wyraźne „tak”.
  6. Zapisuje zamówienie w systemie i wysyła potwierdzenie SMS-em albo e-mailem.

Ja zacząłbym od szkiców: zamówienie od agenta czeka w systemie na zatwierdzenie jednym kliknięciem pracownika. Po kilku tygodniach widać, ile jest poprawek, i przy stałych klientach można tę bramkę zdjąć.

Powtórzenie na koniec: dwanaście czy dwadzieścia

W telefonie „piętnaście” i „pięćdziesiąt” brzmią podobnie, a „dwanaście” łatwo wziąć za „dwadzieścia”, zwłaszcza gdy klient dzwoni z hałaśliwego sklepu albo z kuchni.

Pomyłka w jednym słowie zwykłego zdania rzadko coś psuje. Przy liczbach każda kosztuje od razu.

Dobre powtórzenie ma swój porządek. Agent czyta pozycje grupami i zawsze z jednostką: „mleko 2 procent, 12 zgrzewek; masło w kostce, 40 sztuk”. Przy długim zamówieniu co kilka pozycji pyta, czy dotąd się zgadza. A ilość, która odbiega od zwykłych zamówień klienta, dopytuje osobno: „50 kartonów, czyli dwa razy więcej niż zwykle, zgadza się?”. Ten trik łapie pomyłki, zanim zrobi się z nich paleta towaru, której nikt nie chciał. Sama zamiana liczb, jednostek i kwot na mowę to zadanie normalizacji tekstu.

Sklep w Izbicy zamawia na czwartkową trasę

Asystent AI

Dzień dobry, tu hurtownia Na Rozstajach, przyjmowanie zamówień. Jestem asystentem AI. Widzę numer sklepu Pod Kasztanem w Izbicy. Zamawiamy na czwartkową trasę?

Dzwoniący

Tak. To co w zeszłym tygodniu, tylko wody niegazowanej dwie zgrzewki więcej i bez soku pomarańczowego.

Asystent AI

Woda niegazowana 1,5 litra: zamiast 8 zgrzewek będzie 10. Sok pomarańczowy usuwam. Coś jeszcze?

Dzwoniący

Proszę dołożyć masło, czterdzieści kostek.

Asystent AI

Masła w kostce 200 gramów zostało w magazynie 25 sztuk. Mogę dopisać 25 i zamiennik innego producenta na resztę albo tylko 25.

Dzwoniący

Tylko dwadzieścia pięć, zamiennika nie chcę.

Asystent AI

Powtarzam zmiany względem zeszłego tygodnia: woda niegazowana 10 zgrzewek, bez soku pomarańczowego, masło 25 kostek. Reszta bez zmian. Zgadza się?

Dzwoniący

Zgadza się.

Asystent AI

Zamówienie przyjęte na czwartek. Pełną listę pozycji wyślę e-mailem na adres sklepu.

Zmyślone od początku do końca: hurtownia, sklep, pozycje i stany.

Zamiast czternastu pozycji z zeszłego tygodnia agent czyta tylko zmiany. Pełna lista idzie na piśmie. Przy nowym kliencie powtórzyłby wszystko.

Stali klienci, uprawnienia i zaległe faktury

W hurtowni rzadko dzwoni właściciel sklepu. Częściej ekspedientka albo kierownik zmiany. Agent musi wiedzieć, kto z danego klienta może składać zamówienia, a kto tylko pytać o dostawę. O zaległej fakturze mówi osobie upoważnionej, a nie każdemu, kto zadzwoni z numeru sklepu.

Gdy klient przekroczył limit kredytu kupieckiego, agent nie odmawia sam. Przyjmuje zamówienie jako wstrzymane i przekazuje opiekunowi, który zna historię tego klienta lepiej niż jakikolwiek system. Uprawnienia i historię zamówień agent czyta z integracji z CRM, o ile hurtownia ma taki system.

Miejsca, w których zamówienia się sypią

  • hałas w tle, czyli kuchnia, chłodnia albo ruchliwa ulica, a w nim liczby i nazwy produktów
  • nazwy potoczne zamiast katalogowych, na przykład „te małe jogurty dla dzieci”, których w kartotece jest sześć rodzajów
  • uwagi w stylu „bez orzechów, bo dziecko ma alergię”, które agent zapisuje, ale nie może obiecać, że potrawa ich nie zawiera
  • płatność, bo numeru karty ani kodu BLIK agent głosem nie przyjmuje, tylko wysyła link do płatności albo zapisuje zapłatę przy odbiorze
  • zmiany po czasie, gdy klient dzwoni drugi raz, a zamówienie jest już na kompletacji; w cateringu dietetycznym ustala się na to godzinę graniczną

W kwiaciarni dochodzi treść bileciku, którą agent musi odczytać słowo w słowo, zanim trafi na kartkę przy wieńcu. Pomyłka w imieniu boli tam bardziej niż w zgrzewce wody.

Ile godzin handlowca zabiera dyktowanie zamówień

Załóżmy, na wymyślonych liczbach, że hurtownia przyjmuje 40 zamówień telefonicznych dziennie, a każde zajmuje handlowcowi około 4 minut. To 160 minut, prawie trzy godziny, które handlowiec mógłby poświęcić klientom potrzebującym prawdziwej rozmowy. Mierz też, ile zamówień poprawia pracownik i ile jest reklamacji typu „nie to zamawiałem”. Jeśli rosną, agent jest za mało dokładny. Własne liczby podstawisz w kalkulatorze opłacalności.

Najczęstsze pytania

Czy voicebot może przyjmować zamówienia od stałych klientów hurtowni?

Tak, i tam ma najwięcej sensu, bo stali klienci zamawiają podobne rzeczy. Agent rozpoznaje klienta po numerze, podsuwa ostatnie zamówienie i zapisuje tylko zmiany. Potrzebny jest dostęp do kartoteki towarów, cen i historii zamówień.

Jak asystent głosowy radzi sobie z liczbami i ilościami?

Zwykle dobrze, ale w telefonie podobnie brzmiące liczby, jak piętnaście i pięćdziesiąt, bywają mylone. Dlatego agent powtarza ilości z jednostką i osobno dopytuje o te, które odbiegają od zwykłych zamówień klienta.

Czy agent głosowy może przyjąć płatność za zamówienie?

Nie przez podanie numeru karty czy kodu BLIK głosem. Może wysłać SMS z linkiem do płatności, zapisać płatność przy odbiorze albo przelew na podstawie faktury, zależnie od zasad firmy.

Czy zamówienie przyjęte przez voicebota trafia od razu do systemu?

Może, jeśli system ma API do zapisu zamówień. Na start bezpieczniej zapisywać je jako szkic do zatwierdzenia przez pracownika, a bramkę zdjąć, gdy poprawek prawie nie ma.

Przeczytaj też

BranżeAsystent głosowy dla hurtowni, który przyjmie zamówienie, gdy handlowiec jest w trasieZamówienia od stałych klientów, stany magazynowe, cenniki, faktury i limit kupiecki, trasy dostaw i godzina graniczna.BranżeAsystent głosowy dla pizzerii, który przyjmie zamówienie w piątek o 19:00Zamówienia z dodatkami, adres i strefa dowozu, uczciwy czas dostawy w piątkowy wieczór i płatność bez danych karty.Zastosowania„Czy macie na stanie?” Asystent głosowy sprawdza dostępność towaru w kilku sklepach„Czy macie na stanie?”: stany z systemu, kilka sklepów, rezerwacja do odbioru i co zrobić, gdy system mówi co innego niż półka.ZastosowaniaPotwierdzanie zamówień przez asystenta głosowego, zanim paczka wyjedzie z magazynuTelefon po zamówieniu za pobraniem: potwierdzenie adresu i kwoty, rezygnacja przed nadaniem, pora dzwonienia i rachunek zwrotów.TechnologiaNormalizacja tekstu, czyli jak asystent głosowy ma przeczytać „ul. 3 Maja 12/4”Jak voicebot ma czytać godziny, daty, kwoty, adresy i skróty po polsku. Odmiana liczebników i tabela przykładów.TechnologiaRozpoznawanie mowy po polsku, czyli jak voicebot słyszy nazwiska, ulice i numeryJak voicebot zamienia polską mowę na tekst: odmiana, nazwiska, ulice, PESEL i ograniczenia linii telefonicznej.

Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce

Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.

Porozmawiaj z demoWdrożenie u siebie: Infinity Tech