ZastosowaniaObsługa klienta
„Czy macie na stanie?” Asystent głosowy sprawdza dostępność towaru w kilku sklepach
Sprawdzanie dostępności przez asystenta głosowego (voicebota) polega na tym, że agent odbiera telefon z pytaniem „czy macie na stanie”, sprawdza towar w systemie magazynowym albo kasowym i od razu mówi, w którym sklepie produkt jest i ile go zostało. Jeśli klient chce, rezerwuje towar do odbioru i wysyła SMS z numerem rezerwacji. Sprzedawca nie zostawia kolejki przy kasie, żeby iść na zaplecze.
Dlaczego pytanie o towar zjada czas sprzedawcy
Klient dzwoni i pyta o klej do płytek, oponę w konkretnym rozmiarze albo lek. Sprzedawca przeprasza kolejkę, idzie na zaplecze, szuka, wraca, a ludzie przy kasie patrzą na zegarek. Czasem się okazuje, że w systemie są trzy sztuki, a na półce żadnej. Czasem, że towar jest, tylko w drugim sklepie, po drugiej stronie miasta. Takie rozmowy są krótkie, tyle że przychodzą w najgorszych momentach: w sobotę przed południem i w październiku, gdy wszyscy naraz szukają opon zimowych.
Agent głosowy AI nie idzie na zaplecze. Pyta system i odpowiada w kilka sekund, obojętnie, ile osób stoi przy kasie.
Od „czy macie” do numeru rezerwacji
- Ustala, o jaki produkt chodzi. Klient nie zna kodu, mówi „ten biały klej elastyczny w worku po 25 kilo”, więc agent dopytuje o to, co odróżnia warianty: rozmiar, kolor, pojemność, producenta.
- Pyta, w którym sklepie klient chce odebrać towar, albo proponuje najbliższy, jeśli zna miejscowość.
- Sprawdza stan w systemie magazynowym, kasowym albo w platformie sklepu internetowego.
- Odpowiada ostrożnie: „jest kilka sztuk” albo „została ostatnia”, a nie „mamy na pewno”.
- Jeśli towaru brak, podaje sklep, w którym jest, albo termin dostawy, jeśli system go zna.
- Proponuje rezerwację, mówi, do kiedy towar będzie odłożony, i wysyła SMS z numerem rezerwacji.
Najtrudniejszy jest pierwszy krok. W farbach, oponach czy częściach samochodowych jedna litera w oznaczeniu zmienia produkt, a „płyta karton-gips” nie brzmi jak nazwa z kartoteki. Agent potrzebuje słownika nazw, którymi mówią klienci, i tu wraca temat rozpoznawania mowy po polsku.
Stan w systemie a stan na półce
System mówi „3 sztuki”. Jedna leży uszkodzona, druga jest odłożona dla innego klienta, trzecia stoi nie tam, gdzie powinna. Klient jedzie przez pół miasta i słyszy, że nie ma. Wini wtedy firmę, nie system, i ma rację.
- próg bezpieczeństwa, czyli przy jednej albo dwóch sztukach agent mówi „ostatnie sztuki” i zachęca do rezerwacji
- rezerwacja, która od razu blokuje towar w systemie, żeby nie sprzedać go drugi raz przy kasie
- informacja, z której godziny jest stan, jeśli system aktualizuje się raz na noc
- przy droższym towarze potwierdzenie rezerwacji przez sprzedawcę, który najpierw zajrzy na półkę
Ostatni punkt robi największą różnicę. Klient woli dostać drugi SMS po kwadransie niż przyjechać na darmo.
Sześćdziesiąt worków cementu i dwa oddziały
Dzień dobry, tu skład budowlany Trzy Kominy. Jestem asystentem AI, sprawdzę dostępność i przyjmę rezerwację. Jakiego materiału szukamy?
Cement w workach po 25 kilo, sześćdziesiąt worków, w Oleśnicy.
W Oleśnicy jest 38 worków, w oddziale w Sycowie ponad sto. Mogę zarezerwować 38 w Oleśnicy i resztę w Sycowie albo całość w Sycowie.
Całość w Sycowie. Da się to przywieźć na budowę?
Transport z HDS ustala dział sprzedaży, bo zależy od trasy i rozładunku. Przekażę prośbę handlowcowi, a on zadzwoni dziś przed 15:00.
Dobra. A rezerwacja do kiedy?
Do jutra do 18:00. Na jakie nazwisko albo firmę zapisać 60 worków?
Nowicki, firma Nowbud.
Rezerwacja numer 2217 na firmę Nowbud. Wysyłam SMS z numerem i adresem oddziału w Sycowie.
Zamiast „nie ma” klient słyszy, gdzie towar jest. Transportu agent nie obiecuje, bo o nim decyduje człowiek.
Branże, w których ludzie pytają o stan półki
Pytanie „czy macie” pada wszędzie, gdzie ktoś chce przyjechać po konkretną rzecz i nie chce jechać na darmo. Widać to w sieciach handlowych z kilkoma sklepami w regionie, w hurtowniach, w których stali klienci pytają o całe palety, w składach budowlanych z kilkoma oddziałami i w wulkanizacjach jesienią i wiosną.
W aptekach z jednym zastrzeżeniem. Agent mówi, czy lek jest, ale nie doradza zamiennika ani dawkowania, a lepiej, żeby nie zbierał przez telefon kodu e-recepty. To zostaje przy farmaceucie.
W handlu dochodzą niedziele niehandlowe i święta. Agent, który w sobotę wieczorem obiecuje odbiór „jutro od rana”, choć jutro sklep jest zamknięty, robi więcej szkody niż pożytku. Kalendarz otwarcia z wyjątkami musi być w jego danych.
Skąd agent bierze stany i co liczyć po starcie
Podstawą jest dostęp do stanów: przez API systemu magazynowego albo kasowego (to jedno z narzędzi agenta), a w skromniejszej wersji przez plik eksportowany co godzinę. Do tego lista sklepów z adresami i godzinami, zasady rezerwacji i bramka SMS.
Licz, ile rozmów kończy się rezerwacją, ile rezerwacji klienci naprawdę odbierają, ile razy ktoś przyjechał, a towaru nie było, i ile pytań o dostępność przestało trafiać do sprzedawców. Trzecia liczba mówi najwięcej. Jeśli rośnie, sprawdź stany w systemie, bo agent tylko je czyta.
Najczęstsze pytania
Czy voicebot może sprawdzić stan magazynowy w czasie rzeczywistym?
Tak, jeśli system magazynowy albo kasowy udostępnia stany przez API. Gdy dane są synchronizowane raz dziennie, agent powinien mówić, z której godziny jest stan, i przy ostatnich sztukach zachęcać do rezerwacji.
Co jeśli system pokazuje towar, a na półce go nie ma?
Agent tego nie naprawi, bo mówi tylko to, co widzi w systemie. Pomaga próg bezpieczeństwa przy ostatnich sztukach i potwierdzenie rezerwacji przez sprzedawcę po sprawdzeniu półki. Każdy taki przypadek zapisuj, bo pokazuje, gdzie stany się rozjeżdżają.
Czy asystent głosowy przyjmie rezerwację produktu do odbioru?
Tak, jeśli rezerwację da się zapisać w systemie tak, żeby od razu blokowała towar. Agent podaje numer rezerwacji i termin odbioru, a potem wysyła SMS. Przy przedpłacie wysyła link do płatności, ale nigdy nie przyjmuje głosem numeru karty ani kodu BLIK.
Czy voicebot poda cenę produktu?
Może, jeśli ma dostęp do aktualnego cennika. Kłopot robią promocje ważne tylko w jednym sklepie albo tylko z kartą stałego klienta, więc agent powinien mówić, jakiej ceny dotyczy odpowiedź.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.