ZastosowaniaProcesy wewnętrzne
Asystent głosowy w dyspozytorni przyjmuje zlecenia, zanim trafią do ekipy w terenie
Asystent głosowy (voicebot) w dyspozytorni odbiera telefony od ludzi, którzy potrzebują taksówki, serwisanta, hydraulika albo lawety, i przyjmuje zlecenie: ustala adres, opis sprawy, pilność i numer kontaktowy, a potem przekazuje je ekipie albo dyżurnemu. Nie przydziela kursów na wyczucie i nie obiecuje godziny przyjazdu, której nikt nie potwierdził. Dyspozytor dostaje kompletne zgłoszenie zamiast serii telefonów po brakujące szczegóły.
Co w dyspozytorni może przejąć agent, a co zostaje u człowieka
Dyspozytor robi dwie różne rzeczy. Przyjmuje zgłoszenia, czyli rozmawia, dopytuje i zapisuje. I decyduje, kto pojedzie, biorąc pod uwagę korki, to, która ekipa kończy robotę, i kto ma w aucie potrzebne części. Pierwszą część da się opisać regułami. Druga to wiedza, której zwykle nikt nie spisał.
Agent może więc przejąć samo przyjmowanie zleceń, szczególnie w szczycie i w nocy, a przydział zostaje przy dyspozytorze, dopóki reguły nie leżą czarno na białym. Inaczej jest w taksówkach, gdzie system dyspozytorski często sam wskazuje najbliższy wolny samochód, a agent tylko wprowadza zamówienie.
Adres, który ekipa znajdzie za pierwszym razem
W mieście wystarczy ulica i numer. Poza miastem zaczynają się schody. Wiele wsi nie ma nazw ulic, tylko numery domów, a miejscowości o tej samej nazwie bywa w jednym województwie kilka. Agent pyta więc o gminę albo najbliższe większe miasto i sprawdza adres w mapach, zanim zamknie zgłoszenie. W pomocy drogowej jest jeszcze inaczej. Kierowca powie „A4, za zjazdem na Legnicę, w stronę Wrocławia”, a numer kilometra odczyta z oznaczeń przy drodze, jeśli agent go o to poprosi. Przydaje się też SMS z linkiem, po którego kliknięciu telefon wysyła lokalizację, o ile system to obsługuje.
Punkty orientacyjne, jak „za kościołem w lewo” czy „brama od strony parkingu”, agent zapisuje dosłownie. Ekipa przed trzema bramami doceni każde słowo.
Priorytety, czyli co jedzie teraz, a co jutro rano
O pilności rozstrzygają spisane reguły. Przykładowy zestaw dla serwisu instalacyjnego albo zarządcy nieruchomości wygląda tak:
- gdy woda leje się do mieszkania niżej albo na instalację elektryczną, zlecenie jest pilne i od razu idzie do dyżurnego
- brak ciepłej wody albo ogrzewania zimą to sprawa na dziś, w kolejności zgłoszeń
- cieknący kran czy niedomykające się drzwi kabiny dostają termin w godzinach pracy
- przy zapachu gazu, dymie albo iskrzeniu agent nie przyjmuje zlecenia, tylko każe wyjść z budynku i dzwonić pod 112
Ostatnia reguła ma działać także wtedy, gdy klient mówi, że „tylko trochę czuć”. Agent nie ocenia zagrożenia, kieruje tam, gdzie ktoś to zrobi, a granice takich decyzji wyznacza się razem z zasadami przekazania rozmowy człowiekowi.
Woda kapie koło lampy: nocne zgłoszenie do zarządcy
Dobry wieczór, tu całodobowe zgłoszenia awarii zarządcy Sosnowy Dwór. Jestem asystentem AI i przyjmę zgłoszenie. Co się stało?
Leje mi się z sufitu w łazience. Sąsiad z góry chyba nie zakręcił wody.
Proszę podać adres budynku i numer mieszkania.
Lipowa 14, mieszkanie 23.
Lipowa 14, mieszkanie 23. Czy woda cieknie na lampę albo gniazdka?
Kapie koło lampy.
Proszę nie dotykać lampy ani włączników w łazience. Zgłoszenie jest pilne, przekazuję je dyżurnemu hydraulikowi. Czy sąsiad z góry otwiera?
Pukałem, nikt nie otwiera. A kiedy ktoś przyjedzie?
Godziny nie podam, dopóki hydraulik jej nie potwierdzi. Oddzwoni do Pana, gdy wyruszy. Jeśli w ciągu 20 minut nikt się nie odezwie, zgłoszenie samo trafi do kierownika dyżuru.
Dobrze.
Numer zgłoszenia 4471 wysyłam SMS-em. Gdyby poczuł Pan swąd spalenizny albo zobaczył iskry, proszę dzwonić pod 112.
Pytanie o lampę zajmuje dwie sekundy i uruchamia jedyną instrukcję bezpieczeństwa w tej rozmowie: nie dotykać lampy ani włączników. Uwaga o sąsiedzie, który nie otwiera, trafia do zgłoszenia, bo hydraulik musi wiedzieć, że może nie wejść do mieszkania nad łazienką.
Przekazanie zlecenia ekipie
Zgłoszenie trafia tam, gdzie ekipa i tak pracuje: do systemu dyspozytorskiego, aplikacji serwisowej, a w małej firmie po prostu SMS-em do dyżurnego. Ma być kompletne, czyli z adresem i numerem lokalu, opisem własnymi słowami klienta, pilnością, numerem do kontaktu i uwagami w rodzaju „pies w ogrodzie” albo „domofon nie działa, dzwonić na komórkę”.
Przy zleceniach pilnych sam SMS nie wystarczy. Potrzebne jest potwierdzenie przyjęcia i ścieżka awaryjna: jeśli dyżurny nie potwierdzi w ustalonym czasie, zgłoszenie idzie do następnej osoby z grafiku. W jednoosobowym pogotowiu technicznym następną osobą jest zwykle ten sam człowiek, tylko obudzony drugim telefonem.
Grafik dyżurów i liczby, które zdradzą złe priorytety
Agent potrzebuje grafiku dyżurów, listy obsługiwanych obszarów, kategorii zgłoszeń z priorytetami, ustalonej drogi, którą zlecenie trafia do ekipy, i map do sprawdzania adresów. Bez grafiku nie wie, do kogo dzwonić o drugiej w nocy, i reszta traci sens.
Mierz czas od telefonu do przyjęcia zlecenia przez ekipę, liczbę zgłoszeń, przy których ekipa musiała oddzwaniać do klienta po brakujące dane, i liczbę zleceń oznaczonych jako pilne, które pilne nie były. Ta ostatnia pokazuje, czy reguły priorytetów są dobrze ustawione. Gdy sprawa nie może czekać, agent przełącza rozmowę do dyżurnego, a zasady przekazywania rozmowy ustawia się przed startem, zanim przyjdzie pierwsza nocna awaria.
Najczęstsze pytania
Czy voicebot może przyjmować zlecenia dla ekip serwisowych w nocy?
Tak. Agent przyjmuje zgłoszenie, ocenia pilność według ustalonych reguł i budzi dyżurnego tylko wtedy, gdy sprawa nie może czekać do rana. Resztę zapisuje jako zlecenie na dzień i wysyła klientowi SMS z numerem zgłoszenia.
Czy asystent głosowy sam przydzieli zlecenie technikowi?
Może, jeśli reguły przydziału są spisane, a system widzi, kto jest wolny. W wielu firmach przydział opiera się jednak na wiedzy dyspozytora, której nikt nie spisał, i wtedy lepiej, żeby agent tylko przyjmował zlecenia.
Co jeśli dzwoniący nie zna dokładnego adresu?
Agent dopytuje o miejscowość, gminę, najbliższe skrzyżowanie albo charakterystyczny punkt i sprawdza adres w mapach. Może też wysłać SMS z linkiem do udostępnienia lokalizacji, jeśli system to obsługuje.
Czy voicebot poda klientowi godzinę przyjazdu ekipy?
Tylko wtedy, gdy potwierdzi ją człowiek albo system, który zna położenie ekipy. Godzina podana na wyczucie to obietnica, której nikt w firmie nie złożył, a klient i tak ją zapamięta.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.