Porównania
Voicebot do połączeń przychodzących czy wychodzących
Na start weź voicebota do połączeń przychodzących: odciąża telefon, na który dzwonią klienci, a prawo i ryzyko wizerunkowe są tu prostsze. Agent wychodzący jest potrzebny, gdy firma sama ma dotrzeć do klientów z przypomnieniem, potwierdzeniem albo kontaktem z bazą, i wtedy wchodzi w grę więcej przepisów i większa ostrożność, bo to firma inicjuje rozmowę.
Kto dzwoni pierwszy
Agent przychodzący odbiera telefon, gdy klient sam zadzwoni do firmy. Agent wychodzący sam wybiera numer i dzwoni do klienta, na przykład z przypomnieniem o wizycie albo prośbą o potwierdzenie zamówienia. To, kto zaczyna rozmowę, decyduje o tym, jakie przepisy obowiązują i jak łatwo o wpadkę wizerunkową.
| Kryterium | Połączenia przychodzące | Połączenia wychodzące |
|---|---|---|
| Kto inicjuje kontakt | klient | firma |
| Zgoda na kontakt | domyślna, klient sam dzwoni | do marketingu wymagana wcześniej, do przypomnień zwykle nie |
| Typowe zastosowania | rejestracja, infolinia, status zamówienia | przypomnienia, potwierdzenia, ankiety |
| Ryzyko wizerunkowe | niższe, klient oczekuje kontaktu | wyższe, telefon może zaskoczyć |
| Regulacje do sprawdzenia | AI Act, RODO | AI Act, RODO, Prawo komunikacji elektronicznej |
| Dobry punkt startu dla nowej firmy | tak, prostszy wybór | zwykle drugi krok, po przychodzących |
Które przepisy dotyczą konkretnej rozmowy, zależy od jej celu i treści.
Przychodzące: naturalny punkt startu
Od połączeń przychodzących najłatwiej zacząć w większości firm. Klient dzwoni sam, bo czegoś potrzebuje, więc zgoda na rozmowę jest już dana samym wybraniem numeru. Agent umawia wizyty, podaje status zamówienia i kieruje sprawy do właściwej osoby, czyli robi to, co dziś recepcja albo infolinia, tylko bez kolejki na linii i bez przerw w pracy. O 18:30 recepcja już nie odbiera, a ktoś dzwoni: agent odbiera za nią i sprawa nie czeka do rana.
Ta sama technologia obsłuży też automatyczną infolinię i kierowanie połączeń do właściwego działu. Ryzyko wizerunkowe jest tu najniższe, bo klient wie, po co dzwoni, i zaskoczyć go może co najwyżej to, że odbiera program, a nie człowiek.
Wychodzące: przypomnienia i potwierdzenia
Dzwonienie do klientów przydaje się tam, gdzie firma musi dotrzeć do nich z konkretną informacją: przypomnienie o wizycie, prośba o potwierdzenie zamówienia, powiadomienie o gotowej paczce czy krótka ankieta satysfakcji po wizycie. Znika przy tym ręczne obdzwanianie listy klientów, które dziś zabiera komuś część dnia.
Tu trzeba uważać na przepisy. Prawo komunikacji elektronicznej (PKE) w art. 398 zakazuje używania automatycznych systemów wywołujących do marketingu bezpośredniego bez wcześniejszej zgody odbiorcy. Przypomnienie o wizycie albo o płatności zwykle nie jest marketingiem, ale telefon z ofertą sprzedażową już tak, i wymaga zgody zebranej wcześniej (o zasadach telemarketingu AI piszemy osobno).
Najpierw przychodzące, wychodzące po oswojeniu klientów
Najbezpieczniej zacząć od agenta przychodzącego, żeby oswoić klientów i zespół z tym, że telefon czasem odbiera program. Agenta wychodzącego dołóż dopiero potem, do jasno określonych celów, na przykład samych przypomnień o już umówionych wizytach, bez elementu sprzedażowego.
Dzięki tej kolejności ryzyko wizerunkowe maleje, bo pierwszy kontakt klienta z agentem następuje w sytuacji, którą sam zainicjował. Gdy potem ten sam głos zadzwoni z przypomnieniem, brzmi znajomo, więc telefon nie wygląda na nieoczekiwany kontakt od nieznanej firmy.
Jedno zastrzeżenie: przypomnienie trafia czasem do kogoś, kto dostał numer po dawnym kliencie. Agent musi najpierw sprawdzić, z kim rozmawia.
Minuty rozmów rosną z liczbą kontaktów
Koszt samego agenta, czyli uruchomienia i utrzymania, jest podobny niezależnie od kierunku połączeń, bo to ta sama technologia rozpoznawania mowy, modelu językowego i syntezy głosu. Różnica pojawia się w liczbie minut rozmów: agent wychodzący, który sam obdzwania bazę klientów, generuje ich więcej w krótkim czasie niż agent czekający na telefon.
Przykład z wymyślonymi liczbami: firma, która wysyła 100 przypomnień telefonicznych dziennie, płaci za sto krótkich rozmów, nawet jeśli tego dnia nikt nie zadzwoni na infolinię. Przy agencie przychodzącym o rachunku decydują klienci, którzy zadzwonią, a przy wychodzącym firma wybiera, ilu osobom przypomina, więc budżet planuje się od liczby kontaktów. Punkt wyjścia do takiego rachunku dają koszty uruchomienia i utrzymania.
Pierwszy krok zależy od tego, na czym tracisz czas
Sprawdź, gdzie dziś tracisz najwięcej czasu: na nieodebranych telefonach czy na ręcznym obdzwanianiu klientów z przypomnieniami. Od tego zależy kierunek.
Jeśli planujesz połączenia wychodzące, skonsultuj zakres z kimś, kto zna Prawo komunikacji elektronicznej, zanim ruszysz z pierwszą kampanią. Granica między przypomnieniem a ofertą bywa cienka: wystarczy, że do przypomnienia o wizycie ktoś dopisze zdanie o promocji. Tu nie warto oszczędzać na poradzie prawnej: kary nakłada Prezes UKE.
Najczęstsze pytania
Czy voicebot wychodzący wymaga zgody klienta na kontakt?
Do celów marketingowych tak, zgodnie z Prawem komunikacji elektronicznej. Przypomnienie o już umówionej wizycie albo płatności zwykle nie jest marketingiem, ale ustal to z prawnikiem przed uruchomieniem kampanii wychodzącej.
Od czego lepiej zacząć: agenta przychodzącego czy wychodzącego?
Zwykle od przychodzącego, bo klient sam inicjuje kontakt, więc mniej tu wątpliwości prawnych i ryzyka wizerunkowego. Agenta wychodzącego dokładaj dopiero wtedy, gdy firma i klienci są już oswojeni z rozmową z AI.
Czy agent wychodzący może dzwonić z ofertą sprzedażową?
Może, ale wymaga to wcześniejszej zgody odbiorcy na kontakt marketingowy. Bez takiej zgody automatyczne dzwonienie z ofertą narusza Prawo komunikacji elektronicznej.
Czy koszt agenta zależy od tego, czy dzwoni przychodząco, czy wychodząco?
Sama technologia kosztuje podobnie, ale liczba minut rozmów zwykle różni się w obu kierunkach. Agent wychodzący, który sam inicjuje wiele połączeń dziennie, generuje więcej minut niż agent czekający na telefon od klienta.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.