BranżeMotoryzacja
Asystent głosowy w salonie samochodowym: od formularza jazdy testowej do odbioru auta
Asystent głosowy (voicebot) w salonie samochodowym oddzwania do klientów, którzy zostawili formularz albo zapytanie z portalu, umawia jazdy testowe na auta demonstracyjne, zapisuje na serwis gwarancyjny i odpowiada na pytania o odbiór nowego samochodu. Doradca dostaje klienta z umówionym terminem i notatką, a nie listę numerów do oddzwonienia w poniedziałek. Ceny, rabatu ani wyceny auta w rozliczeniu agent nie negocjuje.
Salon to dwa różne telefony: sprzedaż i serwis
Do salonu dzwonią dwie grupy ludzi, które chcą zupełnie czego innego. Klient sprzedaży pyta o dostępność wersji, termin jazdy testowej i finansowanie. Klient serwisu chce zapisać auto na przegląd gwarancyjny albo wiedzieć, czy może je już odebrać.
Pory dnia też są inne. Serwis dzwoni rano, zanim ludzie wyjadą do pracy. Sprzedaż żyje wieczorami i w weekendy, kiedy ktoś na kanapie przegląda ogłoszenia i klika „umów jazdę testową”.
Formularz ląduje w skrzynce w piątek o 21:40. Doradca zobaczy go w poniedziałek.
Moim zdaniem to właśnie piątkowy formularz jest pierwszym powodem, żeby salon w ogóle myślał o voicebocie. Serwis poczeka do rana. Klient, który wysłał zapytanie do trzech salonów, raczej nie poczeka.
Lead z formularza stygnie, zanim doradca wróci z jazdy testowej
Leady spływają z kilku miejsc naraz: formularz na stronie marki, zapytanie z portalu ogłoszeniowego, wiadomość z reklamy w mediach społecznościowych. Część trafia do CRM, część na skrzynkę, którą sprawdza jedna osoba. Agent głosowy może oddzwonić do każdego zgłoszenia w kilka minut, także w sobotę wieczorem, zadać kilka pytań (to właśnie kwalifikacja leadów) i umówić konkretny termin. W rozmowie ustala się model i wersję, auto do rozliczenia, sposób finansowania, termin zakupu i to, czy klient kupuje prywatnie, czy na firmę. Wszystko ląduje w karcie klienta, więc doradca zaczyna od konkretu.
Od strony prawa liczy się zgoda: telefon w sprawie oferty to marketing bezpośredni, a art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej dopuszcza go tylko za uprzednią zgodą klienta. Formularz musi więc mieć zgodę na kontakt telefoniczny, najlepiej z informacją, że oddzwoni asystent AI. Leady bez takiej zgody odpuść, i to niezależnie od tego, kto miałby dzwonić, bo przepis obejmuje też zwykły telefon od człowieka.
Oddzwonienie po formularzu jazdy testowej
Dzień dobry, mówię z salonu Auto Zamoyski. Jestem asystentem AI i oddzwaniam w sprawie formularza jazdy testowej wysłanego kilka minut temu. Czy rozmawiam z panem Tomaszem?
Tak, to ja.
Chodzi o hybrydowego SUV-a. Mamy go jako auto demonstracyjne. Wolne terminy jazdy to sobota 10:00 i 12:30 albo poniedziałek po 16:00.
Sobota dziesiąta. Mogę przyjechać z żoną?
Oczywiście. Prosimy tylko, żeby kierowca miał przy sobie prawo jazdy i dowód osobisty. Zapisuję sobotę, 10:00.
A ile dostanę za swoje auto w rozliczeniu?
Wyceny przez telefon nie zrobię, doradca musi obejrzeć samochód. Mogę zanotować model, rok i przebieg, żeby przygotował się na sobotę.
Kombi z 2017 roku, sto osiemdziesiąt tysięcy przebiegu.
Zanotowane. Myśli Pan o gotówce, kredycie czy leasingu?
Raczej leasing, mam firmę.
Dziękuję. Doradca, pan Marek, przygotuje propozycję na sobotę. Potwierdzenie z adresem salonu wyślę SMS-em.
Agent niczego tu nie sprzedaje. Umawia jazdę, zbiera to, czego doradca będzie potrzebował, i wycofuje się przy pytaniu o wycenę. Od pierwszego zdania mówi wprost, że dzwoni AI; od 2 sierpnia 2026 r. wymaga tego art. 50 AI Act. W rozmowie sprzedażowej ma to jeszcze jeden sens: nikt nie lubi odkryć po fakcie, że rozmawiał z programem.
Dział serwisu przy salonie: sprawy do oddania agentowi
- zapisuje na przegląd gwarancyjny według harmonogramu producenta, z przebiegiem i numerem rejestracyjnym
- sprawdza, czy auto jest objęte akcją serwisową, jeśli ma dostęp do takiej listy w systemie dealerskim
- podaje status auta w serwisie i planowaną godzinę odbioru
- rezerwuje auto zastępcze, jeśli salon je oferuje
- spisuje objawy usterki dla doradcy serwisowego, bez oceny, czy naprawa będzie gwarancyjna
- umawia sezonową wymianę opon, tak jak robią to wulkanizacje
O tym, czy usterka podlega gwarancji, decyduje serwis po oględzinach, na warunkach producenta. Agent nie mówi „to na pewno pójdzie z gwarancji”, nawet gdy klient bardzo chce to usłyszeć. Pytania o status naprawy obsługuje tak samo jak w warsztacie samochodowym: czyta go z systemu albo przekazuje doradcy.
Odbiór nowego auta bez pięciu telefonów do doradcy
Klient, który zamówił auto z fabryki, dzwoni regularnie: czy już wyprodukowane, czy jedzie, kiedy odbiór. Jeśli salon ma w systemie status zamówienia, agent go przeczyta. Jeśli nie ma, zapisze pytanie, a doradca odpowie raz, SMS-em, zamiast odbierać ten sam telefon co tydzień.
Tuż przed wydaniem pytań przybywa. Co zabrać, kto załatwia rejestrację i ubezpieczenie, czy przelew musi być zaksięgowany przed odbiorem, ile trwa wydanie. Wszystko to da się opisać w bazie wiedzy salonu, a termin wydania agent wpisze w kalendarz doradcy. Kilka dni po odbiorze to z kolei dobry moment na krótką ankietę satysfakcji.
Rabat, cena i wycena auta w rozliczeniu zostają u doradcy
Agent, który sam „zejdzie trochę z ceny”, składa obietnicę, której nikt w salonie nie zatwierdził.
Przy finansowaniu agent zapyta, czy klient myśli o kredycie albo leasingu, ale nie powie, czy klient je dostanie i na jakich warunkach. To decyzja banku albo firmy leasingowej. Reklamacje, skargi i rozmowy o odstąpieniu od umowy też od razu idą do człowieka.
Nie dawaj agentowi sztucznej presji w stylu „oferta ważna tylko do jutra”: przy sprzedaży telefonicznej klient zapamięta, że automat próbował go przycisnąć, i zapamięta to dłużej niż samą ofertę.
Integracje i pierwszy etap
Salon ma zwykle kilka systemów: CRM sprzedaży, system dealerski do serwisu i części, czasem platformę importera, na którą spływają leady. Agent potrzebuje kalendarza aut demonstracyjnych i doradców, karty klienta i statusów z serwisu, a zapis rozmowy trafia do karty przez integrację z CRM. Każde z tych połączeń to osobna rozmowa z dostawcą systemu.
Zacznij od leadów po godzinach pracy salonu, bo tu efekt widać najszybciej, a potrzebne są tylko formularz, kalendarz jazd i CRM. Zapisuj czas od wysłania formularza do pierwszego kontaktu, liczbę umówionych jazd i to, ilu klientów naprawdę przyjechało. Serwis dołóż w drugim etapie. Żeby oszacować zwrot na liczbach twojego salonu, możesz użyć kalkulatora ROI Infinity Tech.
Najczęstsze pytania
Czy voicebot może oddzwaniać do leadów z formularza jazdy testowej?
Może, nawet kilka minut po wysłaniu formularza, także wieczorem i w weekend. Warunkiem jest zgoda na kontakt telefoniczny zebrana w formularzu, bo telefon w sprawie oferty to marketing bezpośredni w rozumieniu art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej.
Czy asystent głosowy w salonie samochodowym negocjuje cenę?
Nie powinien. Rabat, cena transakcyjna i wycena auta w rozliczeniu zostają u doradcy handlowego. Agent zbiera informacje, które doradcy się przydadzą, na przykład rocznik i przebieg auta do rozliczenia, i umawia spotkanie.
Czy voicebot zapisze klienta na przegląd gwarancyjny w ASO?
Zapisze, o ile widzi kalendarz serwisu. Notuje przebieg, numer rejestracyjny i zakres przeglądu według harmonogramu producenta. Czy konkretna usterka podlega gwarancji, decyduje serwis po oględzinach.
Od czego zacząć automatyzację telefonów w salonie samochodowym?
Najlepiej zacząć od oddzwaniania do leadów po godzinach pracy salonu, bo tam liczy się każda godzina, a integracja jest prosta. Telefony serwisu, statusy napraw i przypomnienia o przeglądach można dołożyć w drugim etapie.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.