BranżeUroda, sport i usługi osobiste
Voicebot dla salonu kosmetycznego, czyli zapisy i bony bez odrywania się od zabiegu
Voicebot dla salonu kosmetycznego to asystent głosowy, który umawia zabiegi, sprawdza bony prezentowe, rozpisuje pakiety i przypomina o wizytach, kiedy kosmetyczka ma rękawiczki na dłoniach i klientkę na leżance. O przeciwwskazaniach mówi tylko ogólnie. Gdy klientka wspomina o ciąży albo lekach, zapisuje pytanie i oddaje je kosmetologowi, bo kwalifikacja do zabiegu zostaje w gabinecie.
Od manicure po laser: co agent umawia w salonie
Cennik salonu kosmetycznego bywa dłuższy niż karta w niejednej restauracji. Manicure hybrydowy, henna i laminacja brwi, przedłużanie rzęs, depilacja woskiem, oczyszczanie wodorowe, peelingi kwasowe, mezoterapia mikroigłowa, masaże. Każda pozycja trwa inaczej, a część wymaga konkretnej osoby albo konkretnego urządzenia. Z tym agent radzi sobie dobrze, bo to dane, a nie ocena.
- umawia zabieg z właściwym czasem i do osoby, która go wykonuje, bo nie każda kosmetyczka robi rzęsy czy makijaż permanentny
- pilnuje, żeby dwie kosmetolożki nie zarezerwowały jedynego lasera na tę samą godzinę
- sprawdza bon prezentowy po numerze, podaje kwotę i datę ważności, a przy zapisie dopisuje płatność bonem
- rozpisuje serię zabiegów z pakietu w odstępach, które ustaliła kosmetolożka
- przed pierwszą wizytą wysyła link do karty klientki, jeśli salon zbiera wywiad przed zabiegiem
- przypomina o wizycie i powtarza zalecenia, na przykład żeby na stylizację rzęs przyjść bez tuszu
- przełącza do człowieka pytania o przeciwwskazania, reklamacje i wszystko, czego nie ma w cenniku
Sam zapis, od pytania o usługę po SMS z potwierdzeniem, działa tak jak w każdym umawianiu wizyt przez telefon.
Przeciwwskazania: agent pyta, ale nie kwalifikuje
To najważniejsza granica w całym salonie. Przy kwasach, laserze, mezoterapii czy makijażu permanentnym lista przeciwwskazań bywa długa, a pytania klientek brzmią niewinnie. „Jestem w ciąży, mogę zrobić peeling?” „Biorę tabletki na trądzik, to coś zmienia?” „Wróciłam z urlopu opalona, zdążę przed laserem?” Na żadne z nich agent nie odpowiada „tak” ani „nie”.
Robi dwie rzeczy. Mówi ogólnie, że przy części zabiegów ciąża, retinoidy czy niektóre leki mogą być przeciwwskazaniem, a decyzję podejmuje kosmetolog. Potem proponuje konsultację albo telefon od specjalistki. Tę formułę wpisujesz agentowi słowo w słowo, bo tu improwizacja kosztuje najwięcej.
Salon powinien mieć jedną spisaną odpowiedź na takie pytania i nie zostawiać programowi miejsca na żadne „raczej można”. Klientka, która usłyszy od automatu „raczej można”, a potem od kosmetologa, że jednak nie, więcej nie zadzwoni. I będzie miała rację. Zabiegi medycyny estetycznej to osobny temat.
Bon od córki i pytanie o peeling w ciąży
Dzień dobry, salon Lawenda, jestem asystentką AI i pomogę umówić zabieg. W czym mogę pomóc?
Dostałam od córki bon na Dzień Matki i chciałam go wreszcie wykorzystać.
Poproszę numer z bonu, jest na odwrocie, pod kodem.
Zero cztery jeden dwa.
Bon na 300 zł, ważny do 30 listopada. Na jaki zabieg chce go Pani przeznaczyć?
Na ten peeling kwasowy z ulotki. Tylko że jestem w czwartym miesiącu ciąży, to chyba nie przeszkadza?
Tego nie potrafię ocenić. Przy części zabiegów ciąża jest przeciwwskazaniem i decyzję podejmuje kosmetolog. Mogę poprosić panią Martę, żeby oddzwoniła i pomogła dobrać zabieg. Bon jest ważny jeszcze ponad dwa miesiące, więc nic nie przepadnie.
Dobrze, niech zadzwoni.
Pani Marta zadzwoni dziś po 16:00 na ten numer. W notatce zapisuję prośbę o dobór zabiegu i płatność bonem. Czy mogę pomóc w czymś jeszcze?
Nie, dziękuję.
Zwróć uwagę na ostatnią kwestię agenta. W notatce nie ma słowa o ciąży. Informacja o ciąży to dane o zdrowiu, które RODO w art. 9 chroni mocniej niż zwykłe dane osobowe, i nie musi krążyć po systemie rezerwacji, skoro kosmetolożka i tak usłyszy ją od klientki. Jeśli rozmowy są nagrywane, obowiązuje ta sama zasada: krótki czas przechowywania i dostęp tylko dla osób, które go potrzebują. Zanim ruszysz, przejdź punkt po punkcie listę kontrolną RODO.
Bony prezentowe i pakiety zabiegów
Bony sprzedają się przed świętami, na Walentynki, Dzień Kobiet i Dzień Matki, a realizowane są miesiącami później, często w ostatnim tygodniu ważności. Wtedy dzwonią klientki, które chcą sprawdzić kwotę, nie wiedzą, na co bon wydać, chcą go oddać siostrze albo właśnie odkryły, że wygasł wczoraj.
Pierwsze trzy sprawy agent załatwi sam, jeśli ma dostęp do rejestru bonów i do regulaminu. Przedłużenie ważności to już decyzja o pieniądzach, więc zostaje u właścicielki. Agent przyjmuje prośbę i mówi wprost, że odpowiedzi nie zna.
Z pakietami jest podobnie. Seria sześciu zabiegów co dwa tygodnie wygląda w grafiku prosto, dopóki klientka nie wyjedzie w połowie serii. Agent przełoży jeden zabieg albo całą resztę, ale odstępy ustala kosmetolożka, nie program. Pytanie, czy trzy tygodnie przerwy „zepsują efekt”, trafia do niej.
Przypomnienia przed zabiegiem i telefony, które wymagają zgody
Przypomnienie dzień przed wizytą to w salonie kosmetycznym coś więcej niż „czekamy jutro o 15:00”. Agent może powtórzyć zalecenia, które salon podaje zawsze: przyjść bez makijażu oczu, nie opalać się przed laserem, zabrać kartę z poprzedniej wizyty. Klientka potwierdza albo zwalnia termin, a zwolnione okienko wraca do grafiku. Kiedy dzwonić i co powiedzieć w takich przypomnieniach o wizytach, zależy od zabiegu: inne zalecenia ma laser, inne stylizacja rzęs.
Uważaj na jedną pokusę. Telefon „minęły trzy tygodnie, może umówimy uzupełnienie rzęs?” to już oferta, a nie przypomnienie. Automatyczne połączenia marketingowe bez wcześniejszej zgody zakazuje art. 398 Prawa komunikacji elektronicznej, a kary nakłada Prezes UKE.
Zgodę zbieraj osobno i zapisuj, kiedy padła. Z ofertami wchodzisz już w telemarketing AI, gdzie reguły są inne niż przy przypomnieniach.
Sezon w salonie i pierwsze kroki
Kalendarz salonu kosmetycznego ma własne pory roku. Jesienią ruszają serie depilacji laserowej, bo planuje się je poza sezonem opalania. Grudzień i luty to bony, od maja do września makijaże ślubne z próbami, a przed wakacjami wszyscy chcą pedicure na jutro. Agent w szczycie się nie męczy i nie ma gorszego dnia w piątek o 18:00.
Żeby ruszyć, potrzebujesz cennika z czasem każdego zabiegu i osobą, która go wykonuje, listy urządzeń, rejestru bonów i jednej formuły o przeciwwskazaniach, zatwierdzonej przez kosmetologa. Integrację z kalendarzem sprawdź u dostawcy programu salonowego przed podpisaniem umowy. W gabinecie jednoosobowym zwykle wystarczy przekierowanie telefonu na agenta w trakcie zabiegów i notatka SMS po każdej rozmowie.
Ton głosu to sprawa gustu, więc zanim zdecydujesz, sprawdź go sam w demo dla salonów i usług.
Najczęstsze pytania
Czy voicebot powie klientce, czy może mieć zabieg w ciąży?
Nie. Agent mówi ogólnie, że przy części zabiegów ciąża bywa przeciwwskazaniem, i przekazuje pytanie kosmetologowi albo zapisuje klientkę na konsultację. Kwalifikacja do zabiegu zawsze należy do specjalistki, która zna zabieg i widzi klientkę.
Czy asystent głosowy sprawdzi ważność bonu podarunkowego?
Tak, jeśli salon prowadzi rejestr bonów w systemie, do którego agent ma dostęp. Po numerze poda kwotę i datę ważności, a potem zapisze zabieg z adnotacją o płatności bonem. Prośbę o przedłużenie ważności przekaże właścicielce.
Czy salon kosmetyczny może dzwonić do klientek z przypomnieniem przez voicebota?
Przypomnienie o umówionym zabiegu nie jest marketingiem, więc agent może takie telefony wykonywać. Połączenie z propozycją nowego zabiegu albo promocją to już marketing bezpośredni, który według art. 398 PKE wymaga wcześniejszej zgody klientki.
Czy voicebot obsłuży kilka kosmetyczek i jeden laser?
Tak, jeśli w systemie rezerwacji urządzenie jest wpisane jako osobny zasób. Agent szuka wtedy terminu, w którym wolne są jednocześnie kosmetolożka i laser. Bez tego dwie osoby mogą dostać to samo urządzenie na tę samą godzinę.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.