BranżeFinanse, prawo i usługi dla firm
Asystent głosowy dla agencji ochrony, który przyjmuje zlecenia, a alarmy zostawia ludziom
Asystent głosowy (voicebot) dla agencji ochrony obsługuje linię biurową: przyjmuje zapytania o ochronę imprez i obiektów, zbiera dane potrzebne do wyceny i odpowiada klientom firmowym na pytania o faktury i dokumenty. Alarmów nie przyjmuje. Sygnały z obiektów i telefony o włamaniu trafiają do centrum monitorowania, gdzie przez całą dobę dyżuruje człowiek, a gdy ktoś pomyli numer, agent przekazuje rozmowę właśnie tam.
Dwie linie, których nie wolno pomieszać
Agencja ochrony ma zwykle dwa numery. Pierwszy to biuro: oferty, umowy, faktury, rekrutacja pracowników ochrony. Drugi to centrum monitorowania alarmów, gdzie operator przez całą dobę obserwuje sygnały z obiektów i w razie potrzeby wysyła grupę interwencyjną. Voicebot ma sens tylko na pierwszej linii.
Agent AI umiałby zapisać adres zdarzenia. Problem w tym, że przy alarmie liczą się sekundy i decyzje, za które ktoś musi odpowiadać: czy to pomyłka, czy wysłać patrol, czy dzwonić na policję.
Te decyzje podejmuje operator.
Na linii biurowej obowiązuje więc jedna twarda reguła. Gdy dzwoniący mówi o alarmie, włamaniu, napadzie, pożarze albo obcej osobie na obiekcie, rozmowa natychmiast idzie do centrum monitorowania, a przy zagrożeniu życia agent najpierw podaje numer 112. Przekazanie rozmowy razem z kontekstem ustawia się tak, żeby operator nie pytał dzwoniącego o wszystko od początku.
Linia biurowa to oferty, faktury i dokumenty do przetargów
- przyjmuje zapytania o ochronę imprez: festyny, koncerty, wesela, dni miasta
- zbiera dane do wyceny ochrony obiektów i budów, monitoringu wizyjnego i patroli interwencyjnych: adres, godziny, rodzaj obiektu
- odpowiada klientom firmowym na pytania o faktury: termin płatności, duplikat wysłany na adres z umowy, status faktury w KSeF
- przyjmuje prośby o dokumenty do przetargów, na przykład kopię koncesji MSWiA albo polisy OC, i przekazuje je do biura
- zapisuje kandydatów do pracy i pyta, czy są wpisani na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej
- każdą sprawę alarmową przełącza do centrum monitorowania
Klienci monitoringu zwykle płacą abonament, więc faktury wracają co miesiąc. Agent może też sam dzwonić z przypomnieniem o zaległej płatności, jeśli agencja tego chce.
Zapytanie o ochronę imprezy i dane do wyceny
Organizatorzy dzwonią zwykle późno: wesele za dwa tygodnie, festyn w sobotę, a w słuchawce ktoś, kto potrzebuje „trzech ochroniarzy”. Liczbę ludzi ustala jednak agencja, nie klient, a do tego koordynator potrzebuje kilku informacji. Agent zbiera je jak przy każdym zapytaniu ofertowym: datę, godziny i miejsce, także to, czy impreza odbywa się pod dachem, czy na otwartym terenie. Pyta o szacowaną liczbę uczestników i o bilety, o sprzedaż alkoholu, o organizatora i o to, czy zgłaszał już wydarzenie w gminie. Na koniec sprawdza, czy trzeba pilnować parkingu, sceny albo zaplecza.
Czy wydarzenie jest imprezą masową w rozumieniu ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, agent nie rozstrzyga. Od tej oceny zależy między innymi, czy organizator potrzebuje zezwolenia wójta, burmistrza albo prezydenta miasta, więc robi ją koordynator razem z organizatorem.
Od maja do września takie zapytania przychodzą głównie wieczorami i w weekendy, czyli gdy biuro jest zamknięte, a organizator, który się nie dodzwoni, dzwoni do następnej agencji z wyszukiwarki.
Festyn na stadionie i alarm w bibliotece w jednym telefonie
Dzień dobry, agencja ochrony Sokół, mówi asystent AI. Obsługuję sprawy biurowe. Jeśli dzwoni Pan w sprawie alarmu, od razu przełączę do centrum monitorowania.
Nie, dzwonię z urzędu gminy. Organizujemy festyn na stadionie w ostatnią sobotę sierpnia.
Dobrze. W jakich godzinach ma się odbywać festyn i ilu uczestników Państwo się spodziewają?
Od 15:00 do północy, przez cały dzień pewnie kilka tysięcy osób. Będzie piwo.
Zapisałem. Czy gmina ustaliła już, czy to impreza masowa? Od tego zależą wymagania wobec ochrony.
Jeszcze nie wiem, zajmuje się tym sekretarz.
Przekażę wszystko koordynatorowi, oddzwoni jutro przed 12:00. Czy dzwonić na ten numer?
Tak. I jeszcze jedno: w nocy włączył nam się alarm w bibliotece. Możecie sprawdzić, co się stało?
Tego nie obsługuję, ale przełączę do centrum monitorowania, tam dyżurny operator sprawdzi zdarzenie. Łączę.
Powitanie robi dwie rzeczy naraz. Przedstawia agenta jako AI (art. 50 AI Act, obowiązek od 2 sierpnia 2026 r.) i wskazuje drogę do centrum, żeby ktoś zdenerwowany po alarmie nie musiał przebijać się przez pytania o festyny. Agent nie opowiada też, co się działo w bibliotece. Informacje o zdarzeniach na obiektach podaje operator, po sprawdzeniu, z kim rozmawia.
Czego agent nie zrobi na prośbę z telefonu
W tej branży dzwoniący nie zawsze jest tym, za kogo się podaje. Włamywacz też potrafi zadzwonić do biura i grzecznie zapytać.
- Alarmów, zgłoszeń włamań ani próśb o odwołanie alarmu nie przyjmuje. To robi operator centrum.
- Nie pyta o hasło, którym klient potwierdza fałszywy alarm, i nie przyjmuje go, nawet jeśli ktoś sam je podaje.
- Nie mówi, czy dany obiekt jest chroniony przez agencję, kto ma dziś służbę, o której przyjeżdża patrol ani kiedy obiekt stoi pusty.
- Listy osób upoważnionych i numery kontaktowe zmienia dopiero biuro, po weryfikacji, a nie agent na prośbę z telefonu.
Stawek i warunków umowy agent też nie negocjuje. Próby wyciągnięcia informacji socjotechniką, czyli ataki na agenta, trzeba przećwiczyć przed startem, tak samo jak z nowym pracownikiem biura.
Najpierw rozdziel numery, potem podłącz faktury i kalendarz
Jeśli dziś biuro i centrum monitorowania odbierają ten sam numer, najpierw je rozdziel. Agent stoi na linii biurowej, a centrum ma własny numer, który agent zna i do którego przełącza. Same reguły kierowania połączeń są proste: słowa alarmowe idą do centrum, reszta zostaje w biurze.
Do faktur agent potrzebuje odczytu z programu księgowego albo przynajmniej listy otwartych należności, a do zapytań o ochronę dostępu do kalendarza koordynatora. Adresy obiektów i godziny, w których stoją puste, to dane ważne dla bezpieczeństwa klientów. Zapytaj dostawcę, gdzie je przechowuje i kto ma do nich dostęp (bezpieczeństwo danych).
Miesięczny bilans to dwie liczby: ile zapytań o ochronę skończyło się rozmową z koordynatorem i ile razy agent przełączał do centrum monitorowania. Jeśli ta druga jest wysoka, klienci mylą numery i trzeba poprawić informację na naklejkach na obiektach i w umowach.
Najczęstsze pytania
Czy voicebot może przyjmować alarmy w agencji ochrony?
Nie powinien. Alarmy, zgłoszenia włamań i prośby o odwołanie alarmu obsługuje operator centrum monitorowania, bo wymagają decyzji, za które odpowiada człowiek. Agent na linii biurowej rozpoznaje taką sprawę i przełącza do centrum.
Jakie dane zbiera asystent AI przy zapytaniu o ochronę imprezy?
Datę, godziny, miejsce, szacowaną liczbę uczestników, informację o sprzedaży alkoholu i o tym, kto jest organizatorem. Czy wydarzenie jest imprezą masową i ilu pracowników ochrony potrzeba, ocenia koordynator agencji.
Czy asystent głosowy powie, kto pilnuje obiektu?
Nie. Agent nie potwierdza, czy obiekt jest chroniony, i nie podaje grafików służb ani godzin patroli, bo te informacje mogłyby pomóc komuś, kto planuje przestępstwo. Zmiany danych kontaktowych i list osób upoważnionych przyjmuje biuro po weryfikacji.
Ile kosztuje voicebot dla agencji ochrony?
W agencji z wieloma obiektami rachunek zależy od liczby rozmów, bo minuty rozlicza się osobno. Stałe pozycje w Infinity Tech to abonament 249-799 zł netto miesięcznie i uruchomienie od 5 000 zł netto.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.