BranżeUroda, sport i usługi osobiste
Voicebot dla studia tatuażu odbiera, kiedy artysta ma na dłoniach rękawiczki
Asystent głosowy (voicebot) dla studia tatuażu przyjmuje zgłoszenia na konsultację projektu, tłumaczy zasady zadatku i odpowiada na pytania o pielęgnację po sesji, kiedy artysta pracuje w rękawiczkach i nie może dotknąć telefonu. Zbiera to, czego tatuator potrzebuje do wyceny: miejsce na ciele, rozmiar, styl, informację o zakryciu starego tatuażu. Ceny ani terminu sesji sam nie ustala, bo to decyzja artysty po obejrzeniu projektu.
Kolejka na miesiące i telefon, którego nie da się odebrać
Sesja tatuażu to często kilka godzin z maszynką w dłoni, a telefon dzwoni akurat wtedy. Artysta pracuje w jednorazowych rękawiczkach, na przygotowanym stanowisku. Odebranie telefonu oznacza zdjęcie rękawiczek, dotknięcie niesterylnego ekranu i nową parę. Przy kilku telefonach w trakcie jednej sesji robi się z tego osobna procedura.
Drugi kłopot to kolejka. U rozchwytywanych artystów na wolny termin czeka się wiele miesięcy, a część studiów otwiera zapisy tylko w wybranych miesiącach. Ludzie dzwonią więc z pytaniami, które nie wymagają artysty. Czy zapisy są otwarte, ile się czeka, czy można trafić na listę na wypadek rezygnacji, czy studio robi kolor. Przy akcjach typu flash day, na przykład w piątek trzynastego, telefon potrafi nie milknąć przez cały dzień, a pytania i tak są w kółko te same.
Te rozmowy agent może wziąć na siebie w całości. Artysta dostaje po nich krótką notatkę, a nie nieodebrane połączenie od nieznanego numeru.
Co agent zbiera przed konsultacją projektu
Wycenę i termin daje artysta, ale zanim spojrzy na projekt, potrzebuje kilku informacji. Agent zbiera je w rozmowie i zapisuje w jednym miejscu, żeby tatuator nie oddzwaniał z tymi samymi pytaniami:
- miejsce na ciele i przybliżony rozmiar w centymetrach
- styl, na przykład realizm, linia albo napis, i czy tatuaż ma być kolorowy, czy czarno-szary
- czy to pierwszy tatuaż, poprawka, czy zakrycie starego (cover-up)
- do którego artysty, jeśli klient ma swojego
- czy klient ma szkic albo inspiracje, które może przesłać
Zdjęć przez telefon nie da się pokazać, więc po rozmowie agent wysyła SMS z linkiem do formularza, gdzie klient dodaje inspiracje i zdjęcie miejsca na ciele. Przy cover-upie zdjęcie starego tatuażu jest konieczne, bez niego artysta nie powie nawet, czy zakrycie jest możliwe. Sam SMS ma być krótki, z jednym linkiem i jednym poleceniem, jak w każdych powiadomieniach po rozmowie.
Rękaw u Magdy, zamknięte zapisy i pytanie o cenę
Dzień dobry, studio Czarny Tusz. Jestem asystentem AI studia, artyści są teraz przy pracy. W czym mogę pomóc?
Chciałbym zrobić rękaw u Magdy. Kiedy ma wolne?
Magda ma zamknięte zapisy na nowe projekty do marca. Mogę przyjąć zgłoszenie, a Magda odezwie się, kiedy otworzy grafik. Zapisać?
Dobra. A ile to mniej więcej kosztuje?
Wycenę podaje tylko Magda, po obejrzeniu projektu. Rękaw to zwykle kilka sesji po kilka godzin. Gdzie ma być tatuaż i w jakim stylu?
Lewa ręka, od barku do nadgarstka, czarno-szary. I ma trochę zakryć stary napis na przedramieniu.
Zapisuję: lewa ręka, czarno-szary, częściowy cover-up. Wyślę SMS z linkiem do formularza. Proszę dodać zdjęcie starego napisu i inspiracje, bez nich Magda nie oceni zakrycia.
A zadatek trzeba wpłacić już teraz?
Nie. Zadatek wpłaca się po konsultacji, kiedy Magda zaproponuje termin sesji. Link do płatności przyjdzie SMS-em, przez telefon nie podaje się żadnych danych karty.
Jasne, dzięki.
Widełek cenowych z sufitu agent nie rzuca, choć klient o nie prosi. W tatuażu cena zależy od projektu, rozmiaru, miejsca i artysty, a kwota podana przez telefon potem się mści. Klient przychodzi z liczbą w głowie i czuje się oszukany, kiedy usłyszy inną.
Zadatek, czas sesji i zasady odwołań
Zadatek chroni studio przed pustym dniem. Artysta rezerwuje pod klienta kilka godzin, czasem cały dzień, i wcześniej przygotowuje projekt, więc nieobecność kosztuje go cały dzień pracy. Agent zna zasady z regulaminu i powtarza je bez skrótów: ile wynosi zadatek, kiedy się go wpłaca, kiedy przepada i ile dni wcześniej trzeba przełożyć sesję, żeby go nie stracić. Długość sesji ustala artysta po obejrzeniu projektu, a agent blokuje w kalendarzu dokładnie tyle czasu, ile artysta wskaże.
Pieniędzy agent w rozmowie nie przyjmuje. Wysyła link do płatności, a klient płaci BLIKiem albo przelewem w swojej aplikacji. Kodu BLIK ani numeru karty agent nie powinien usłyszeć nigdy i dobrze, żeby klienci o tym wiedzieli.
Z przekładaniem jest inaczej niż u fryzjera. Zwolniony dzień sesji najlepiej od razu zaproponować komuś z listy rezerwowej, ale to artysta decyduje, kogo wybrać i czy zdąży przygotować projekt. W studiu jednoosobowym agent działa jak sekretarka AI: po każdej rozmowie wysyła artyście krótką notatkę, którą ten przeczyta w przerwie.
Wiek, zgoda i dokument na miejscu
Pytanie „zrobicie tatuaż siedemnastolatkowi?” prędzej czy później pada w każdym studiu, często od rodzica. Odpowiedź wynika z zasad twojego studia i agent powtarza ją bez negocjacji. Jeśli tatuujesz tylko pełnoletnich, agent mówi to wprost i dodaje, że przy wejściu sprawdzany jest dowód osobisty albo mObywatel.
Wieku nie da się pewnie sprawdzić przez telefon i agent nie powinien udawać, że to robi. Nie pyta o PESEL, nie prosi o zdjęcie dowodu. Weryfikacja odbywa się na miejscu, razem z podpisaniem zgody na zabieg i oświadczenia o stanie zdrowia.
To oświadczenie zawiera dane o zdrowiu, czyli szczególną kategorię danych w RODO. Przez telefon agent zbiera tylko to, co potrzebne do umówienia wizyty, a o leki przeciwzakrzepowe, cukrzycę czy ciążę pyta artysta w studiu. Kto dzwoni i ile o nim agent musi wiedzieć, to temat identyfikacji rozmówcy, a przy zdrowiu im mniej, tym lepiej.
Telefony po sesji, czyli pielęgnacja i sygnały ostrzegawcze
Po sesji dzwonią ci sami ludzie, ale z innymi pytaniami. „Mogę iść na basen?” „Tatuaż się łuszczy, to normalne?” „Ile razy dziennie smarować?” Agent odpowiada z instrukcji pielęgnacji, którą studio daje każdemu klientowi, słowo w słowo, bo zalecenia różnią się między studiami.
Kłopot zaczyna się przy objawach. Jeśli klient mówi o gorączce, ropie, silnym bólu albo zaczerwienieniu, które się powiększa, agent niczego nie ocenia i nie uspokaja. Mówi, że z takimi objawami trzeba pilnie iść do lekarza, a przy nagłym pogorszeniu stanu dzwonić pod 112, i od razu przekazuje wiadomość artyście. Żadnego „to pewnie nic”.
Takie telefony przychodzą wieczorem i w weekendy, kiedy studio jest zamknięte, więc przydaje się recepcja po godzinach.
Najczęstsze pytania
Czy voicebot poda cenę tatuażu przez telefon?
Nie powinien. Cena tatuażu zależy od projektu, rozmiaru, miejsca na ciele i artysty, więc ustala ją tatuator po obejrzeniu projektu. Agent zbiera informacje potrzebne do wyceny i przekazuje je artyście razem z inspiracjami od klienta.
Jak asystent głosowy przyjmuje zadatek za sesję tatuażu?
W rozmowie nie przyjmuje żadnych pieniędzy. Po konsultacji wysyła SMS z linkiem do płatności, a klient płaci w swojej aplikacji bankowej. Zanim klient zapłaci, agent powtarza zasady zadatku z regulaminu studia.
Czy agent sprawdzi, czy klient ma 18 lat?
Przez telefon nie da się tego zrobić wiarygodnie. Agent mówi, jakie zasady ma studio, na przykład że tatuuje tylko osoby pełnoletnie, a wiek sprawdza się na miejscu, na podstawie dowodu osobistego albo aplikacji mObywatel.
Co voicebot mówi, gdy świeży tatuaż wygląda na zakażony?
Nie ocenia objawów. Przy gorączce, ropie, silnym bólu albo rosnącym zaczerwienieniu mówi, że trzeba pilnie skontaktować się z lekarzem, a przy nagłym pogorszeniu stanu zadzwonić pod 112. Wiadomość od klienta od razu trafia do artysty.
Posłuchaj, jak to brzmi w praktyce
Pięciu asystentów demo rozmawia po polsku w przeglądarce, bez instalowania czegokolwiek. Dane w rozmowach są przykładowe, ale sposób prowadzenia rozmowy jest taki sam jak w prawdziwym wdrożeniu.